Chaos porządek chaos

Chaos porządek chaos.

Chaos-porządek-chaos. Na zakończenie warto rzucić okiem na historię kompozycji w sztuce. Jakby nie było, jest to przecież podstawowy problem wszelkiej twórczości.

Z chaosu powstał świat według starożytnych mitologii. Z chaosu form wyłaniała się stopniowo kompozycja plastyczna. Z mazanie człowieka pierwotnego, poprzez luźne i nie powiązane ze sobą kształty, byle jak i przypadkowo rozrzucone na płaszczyźnie, aż do pierwszej kompozycji ujętej w ramy poziomych pasów. Zorganizowany porządek społeczny państw rolniczych znalazł swe odbicie w porządku kompozycyjnym. Długie poziome pasywy pełniały poszczególne sceny, jak kadry taśmy filmowej. Każdy kadr był skomponowany według reguł symetrii, rytmu lub równowagi. Raz odkryte zasady i prawa kompozycji plastycznej panowały w sztuce do połowy XX wieku. Interpretowano je różnie, raz ściśle, to znowu swobodniej. W jednej kompozycji nieraz łączono kilka zasad, np. symetrię z rytmem i równowagą. Jedne epoki, jak renesans i klasycyzm, preferowały symetrię i kompozycję zamkniętą, inne — jak wiek XX — wolały równowagę, rytm i kompozycję otwartą. Jedne były statyczne, inne dynamiczne, jak barok.

Po drugiej wojnie światowej artyści wrócili do punktu wyjścia. Chaos okazał się jak dotąd terenem najmniej w sztuce eksploatowanym,-ziemią nieznaną, ziemią obiecaną o nie spotykanych dotąd możliwościach ekspresyjnych.