Kultura plastyczna nauczyciela

Kultura plastyczna nauczyciela.

Kultura plastyczna nauczyciela. Nauczyciel wychowania plastycznego będzie miał pole do popisu jeszcze na innym terenie. Wielu problemów sztuki, m.in. dotyczących charakteru przeżycia estetycznego (nie ma jakiegoś określonego sposobu przeżywania dzieł np. Cezanne’a i każdy przeżywa je na swój sposób), albo piękna (to, co dla jednego człowieka jest piękne może być dla innego brzydkie) nie da się zobiektywizować dla wszystkich ludzi. Zawsze będą to sprawy podlegające subiektywnemu odczuciu. Odbiorca sztuki — w tym wypadku uczeń — nie ma wątpliwości, gdy chodzi o dzieła uznane, z przeszłości. Nikt nie będzie kwestionował wielkości Rembrandta czy Michała Anioła, ale dzieła współczesnych malarzy, albo twórczość własna młodzieży — może budzić rozterki i znaki zapytania, a co najważniejsze może nie wywoływać zgoła żadnych wzruszeń. Tak więc w samodzielnej pracy młodzieży, jak i w wychowaniu plastycznym rozumianym szerzej (mam tu na myśli elementy wiedzy o sztuce i kulturze) pozostaje otwarta sprawa wartościowania, czyli rozeznania, co jest dobre, estetyczne, czy wreszcie niosące ładunek emocji, a co po prostu złe, nieudolne, wtórne. Uważamy ten problem za węzłowy dla nauczyciela i ważny dla wszystkich typów szkół, które mają cokolwiek wspólnego z wychowaniem plastycznym. Wartościowania w sztuce nie da się uniknąć. Nie uniknie go także nauczyciel, którego dzieci będą pytać, czy dany obraz jest dobry czy zły, albo, czy narysowały dobrze, czy źle. Trudność polega na tym, że nie da się tu zastosować jakichś określonych, racjonalnych kryteriów oceny. Pół biedy jeszcze, gdy pokazujemy i omawiamy dzieła sztuki zreprodukowane. Zawsze możemy się oprzeć na opisie, zaufać czyjemuś autorytetowi. Gorzej jest na zajęciach praktycznych, gdzie zdani jesteśmy na siebie i na własne rozeznanie i smak. Nawet tak bardzo przydatne kiedyś kryterium zgodności pracy ucznia z naturą dziś nie załatwia wszystkiego. Np. poprawny rysunek i zgodność z naturą jeszcze nic nie oznacza. Może nie przekazywać żadnych treści psychicznych, uczuć, albo żywej wyobraźni, może nie być ciekawym układem formalnym. A więc praca poprawna może być zła, a to, co wydaje się nieporadne, nieudolne a nawet pokraczne, może być uznane za dobre. Ale nie popadajmy w popłoch. Nie wydaje się nam, aby sprawa ocen i w ogóle wartościowania była w plastyce zupełnie niemożliwa. I nie trzeba być koniecznie plastykiem, aby móc stwierdzić, zwłaszcza w przypadku nieskomplikowanych na ogół prac młodzieży, czy coś jest wartościowe plastycznie, czy chybione. Czynnikiem decydującym w ocenie jest orientacja w problematyce formalnej dzieł sztuki oraz smak i kultura osoby prowadzącej zajęcia plastyczne. Właściwe wartościowanie ma szanse stworzenia odpowiedniego klimatu pracy w klasie, może rozbudzić u młodzieży potrzebę oglądania i przeżywania dzieł sztuki i zachęcić do samodzielnej pracy plastycznej. Nieprawidłowe wartościowanie może wyrządzić młodzieży krzywdę: wypaczyć smak, zniechęcić do pracy i zniweczyć słuszne intencje wychowania plastycznego.