Natura źródłem natchnienia w sztuce. 

Natura źródłem natchnienia w sztuce.

Przez całe wieki natura była źródłem natchnienia i inspiracji plastycznej ludzi zajmujących się sztuką. Poczynając od wnikliwych studiów zwierząt, a szczególnie ruchu, w jaskiniach człowieka pierwotnego (patrz malowidła w Lascaux), poprzez monumentalną sztukę egipską, aż do iluzyjnych, realistycznych poszukiwań sztuki nurtu greckiego i renesansowego — twórczość plastyczna była związana ściśle z obserwacją natury. W antycznej Grecji uważano nawet, że piękno jest zawarte (ukryte) w naturze, a rola artysty polega na tym, aby ową tajemnicę natury, proporcje i ład tego piękna odkryć przy pomocy talentu.

W sztuce, od kilkudziesięciu lat obserwujemy interesujący zwrot, który w największym skrócie można by nazwać odejściem od obiektywnego ukazywania natury, na rzecz ujmowania natury przez pryzmat przeżyć artysty, pryzmat jego fantazji i wyobraźni. Wiąże się z tym ważny proces — szczególnie mocno zaznaczony w malarstwie fowistów i kubistów — usamodzielnienia się obrazu, który stał się światem autonomicznym, niezależnym od potocznego widzenia natury, a tylko przez naturę inspirowanym. Taki sposób malowania, umożliwił wyrażanie w sztuce, w formie dalekiej od natury, a przecież realistycznej, wielkich niepokojów naszych czasów (patrz Guernica Picassa). Natomiast wierne przedstawienie natury pozostawiono fotografii i reportażowi filmowemu. Oprócz sztuki Matisse’a, Picassa, Chagalla i innych współczesnych twórców, która jest realistyczna, a przecież daleka od tradycyjnych sposobów przedstawiania natury — rozwija się od 50 lat sztuka abstrakcyjna. Początkowo wydawało się, że sztuka ta będzie w ogóle uwieńczeniem rozwoju sztuki. Dziś po latach doświadczeń wiemy już, że sztuka abstrakcyjna jest wprawdzie bardzo ważną częścią, ale tylko częścią sztuki współczesnej.

Czy z tych bardzo ogólnie zarysowanych tendencji w sztuce wypływają jakieś godne uwagi wnioski dla nauczycieli, praktycznie realizujących wychowanie plastyczne? Na pewno tak. Przede wszystkim ten, że w pracy plastycznej kryterium zgodności z naturą i dosłowność w odtwarzaniu natury — a więc to wszystko, co stanowiło niegdyś barierę rzemiosła nie do przebycia dla amatora, którym jest, bądź co bądź, uczeń — przestało być warunkiem dominującym. Stąd dziś sukcesy i triumf sztuki prymitywnej, naiwnej, poetyckiej, a z drugiej strony, szacunek dla ekspresji i siły. Sztuka współczesna rezygnując z renesansowego kultu natury, zaczęła honorować bardziej wartości formalne i wyobraźniowe. Powstały więc idealne warunki dla rozwoju plastycznego dzieci i młodzieży, warunki dla rozwoju wyobraźni. Wiemy jednak z praktyki, że wyobraźnia młodych ludzi, karmiona tylko ćwiczeniami z pamięci, szybko się wyjaławia. Dlatego wracanie do konkretu, do podniet zmysłowych i intelektualnych, które płyną ze świata rzeczywistego, staje się zwykłą koniecznością. Natura — pejzaż, studium i szkic człowieka, czy wreszcie zwykłe przedmioty umożliwiają więc poznanie języka sztuki (wartości formalne) oraz stają się źródłem ożywczych impulsów i podniet. Kopiowanie natury bez widocznego celu wydaje się bezsensowne, ale jako inspiracja dla wyobraźni i materiał do dalszej obróbki formalnej na pewno jest i będzie wartością trwałą.