Nauczanie – praca i przygoda

Nauczanie – praca i przygoda.

Artyści malarze wypowiadając się o swej twórczości, często porównują ją do pasjonującej przygody. Pełno w tej przygodzie niespodzianek, nieprzewidzianych trudności, które przygnębiają, oraz zaskakujących odkryć i osiągnięć będących źródłem głębokiej satysfakcji wewnętrznej.

Przygody o podobnym natężeniu czekają także na nauczyciela wychowania plastycznego w czasie pracy z młodzieżą. Nie bez powodu porównujemy pracę nauczyciela tego przedmiotu do przygody artystycznej. Tu i tam potrzebna jest w trakcie pracy postawa twórcza, konieczne jest odrzucenie wszelkich schematów w myśleniu i zaangażowanie emocjonalne. I tu i tam wynik końcowy działania może być różny od założonego planu. Nie zawsze — ale często — nieprzewidziane zakończenie jednostki lekcyjnej, a więc: inne zagadnienie, pominięcie zaplanowanej części materiału, a zajęcie się inną, która wypłynęła od uczniów, może stanowić o sukcesie. Bardziej niż w nauczaniu innych przedmiotów będzie się tu liczył efekt wychowawczy, uzyskiwany w konsekwencji napięcia emocjonalnego zainicjowanego przez patrzenie (np. na interesujący obraz) lub działanie (plastyczne, np. malowanie). Wszystko to zresztą sygnalizuje wyraźnie nazwa przedmiotu: wychowanie plastyczne, a wychowujemy, zwłaszcza w tym przedmiocie, właśnie przez wyzwalanie emocji.

Powiedzmy sobie od razu: prowadzenie tego przedmiotu — jeżeli będziemy mieli ambicję prowadzić go dobrze — nie będzie zbyt łatwe. Trudności wynikają z obszerności materiału, który będzie w polu naszego zainteresowania oraz z konieczności łączenia wiadomości merytorycznych (wiedza o artystach, ich działaniu, o kierunkach w sztuce i tendencjach rozwoju sztuki itp.) z zajęciami praktycznymi. W myśl założeń programu i samej idei przedmiotu owe zajęcia praktyczne winny być praktyką artystyczną. Innymi słowy, taką działalnością w trakcie której budzą się przeżycia artystyczne. Przeżyć artystycznych nie należy mylić z efektami, z dziełami artystycznymi. Przedmiot tak pomyślany stanowi pewnego rodzaju novum i może budzić niepokój nauczycieli, czy zdołają tym ambitnym i tak różnorodnym postulatom podołać. Na szczęście, nauczyciel wychowania plastycznego ma potężnych sprzymierzeńców. Tymi godnymi uwagi pomocnikami nauczyciela w pracy z młodzieżą są: dzieła sztuki, które będziemy oglądać i analizować na lekcjach (któż nie lubi oglądać ładnych obrazków) oraz element zabawy i wyżycia, który winien być zawarty w ćwiczeniach praktycznych.

Wspomniane wyżej czynniki są w stanie każdą lekcję wzbogacić i uatrakcyjnić, ale same cudów nie dokażą. Świadomość ich istnienia nie zwalnia nauczyciela od gruntownego przemyślenia metod pracy z młodzieżą.

Zanim przystąpimy do konkretnych wskazówek metodycznych, przyjrzyjmy się dwu ważnym elementom wychowania plastycznego, a mianowicie uczniowi i nauczycielowi. Uświadomienie sobie tego, jaki jest nasz uczeń, z którym będziemy pracować i jaki powinien być nauczyciel — jest ważne i bardzo może pomóc w pracy. Przy okazji zwróćmy uwagę na specyfikę przedmiotu wychowania plastycznego w stosunku do innych przedmiotów.