Organizacja przeżyć

Organizacja przeżyć.

Artyści współcześni, penetrując wszelkie możliwości wywoływania przeżyć, nie pominęli aranżowania spektaklów na poły plastycznych, na poły teatralnych, z bezpośrednim czynnym udziałem widzów. Happeningi, bo tak się nazywają owe spotkania, są w części wyreżyserowane, a w części spontaniczne. Bardzo dziwne, zaskakujące zachowania ludzi, biorących udział w takim przedstawieniu (np. niektórzy się rozbierają, ktoś śpiewa, ktoś mechanicznie powtarza jedno słowo lub zdanie, a jeszcze ktoś obrzuca ludzi gotowanym makaronem itp.) jest połączone zazwyczaj z jakimś wydarzeniem i wyzwalaniem się instynktów niszczenia. Interwencję straży pożarnej czy policji traktuje się jako ważny moment udanego happeningu. Chociaż happening narodził się współcześnie w Ameryce, Nerona, bezinteresownie podpalającego Rzym można traktować jako czołowego prekursora tej tendencji w sztuce. Próby montowania happeningów były podejmowane także w Polsce, choć bez specjalnych sukcesów.

Mimo całej tolerancji odnosimy się do tej formy ekspresji artystycznej z dużą dozą sceptycyzmu, ze względu na jej unikalny, jednorazowy charakter, snobizm ludzi biorących udział w tych spektaklach oraz ze względu na pewne elementy zawartego w happeningu nihilizmu i degeneracji sztuki.

Chociaż nie wszystkie kierunki i tendencje w sztuce współczesnej zyskują naszą aprobatę i nie wszystkie propozycje budzą zachwyt, winniśmy z uwagą pochylać się nad każdym nowym pomysłem plastycznym, ze względu na dramatyczną potrzebę człowieka tworzenia i posiadania sztuki, która by pomagała mu żyć i przynosiła ulgę w znoszeniu niełatwej ludzkiej egzystencji. Winniśmy też rozumieć, że wśród rozlicznych prób i eksperymentów, wśród dreptania w miejscu tysięcy artystów, czasem tylko pojawiają się dzieła, które są dla nas olśnieniem. Ale owe próby są konieczne, ponieważ rozwój sztuki współczesnej — ambitnej i odkrywczej — nie jest radosnym biegiem naprzód, ale da się porównać z mozolnym i rozpaczliwym pełzaniem w nieznane.