Rozwój portretu antycznego

Rozwój portretu antycznego.

Cztery głowy przedstawiają kierunek rozwoju rzeźby antycznej od klasycznego portretu Peryklesa, przez hellenistyczne głowy Laokoona, Antiochosa III, do rzymskiego portretu Seneki.

Głowa Peryklesa w podniesionym hełmie przypomina głowę Ateny. Przez idealną proporcjonalność rysów i wyraz „boskiego” spokoju nie wydaje się podobizną kogoś żywego o indywidualnych rysach, lecz wcieleniem ogólnego pojęcia — znakomitego męża stanu. Jest to portret idealistyczny.

Głowa Laokoona miała ukazać wyraz bólu, wysiłku i rozpaczy w poczuciu bezowocności walki. Była więc próbą wyrażenia dramatycznych przeżyć, próbą ekspresji w rzeźbie. Częściowo zadanie to spełniła. Ściągnięte łuki brwi i otwarte usta wyrażają ból, ale jako schemat bólu, jako uczucie ogólne bez znamion indywidualnego przeżycia. Podobnie jak teatralne maski greckie. Nie jest to jeszcze wyraz bólu konkretnej postaci w konkretnej sytuacji.

Gdy patrzymy na portret Antiochosa III, króla Syrii na przełomie III i II wieku p.n.e., odczuwamy wyraźnie, że jest to głowa określonego człowieka, przedstawionego z poszanowaniem cech fizycznych i psychicznych. Wprawdzie kształt głowy i rysów twarzy nie jest tak harmonijny jak w postaci Peryklesa, posiada jednak inną wartość, mianowicie — wyraz. Myślące czoło nie jest wolne od trosk i ściągnięte brwi zdradzają poważny namysł i decyzję podejmowaną ze świadomością ryzyka. Wydaje się, że trudne zadania, jakie musiał rozwiązywać król Syrii, wycisnęły na jego twarzy swe piętno. Odczucia nasze są trafne, zgadzają się z prawdą historyczną.

Ten hellenistyczny portret w założeniach swoich oddalił się bardzo od klasycznego portretu Peryklesa. Modelem jego jest określony człowiek, a nie pojęcie ogólne — idealny typ władcy. A więc, jeżeli w portrecie zostaną uwydatnione charakterystyczne i najistotniejsze cechy psychofizyczne portretowanego, jak w wypadku Antiochosa, to jest to portret realistyczny.

Portret Seneki jest przykładem etruskiej tradycji w portrecie rzymskim. Filozof, pisarz i wychowawca Nerona został przedstawiony jako konkretny człowiek. Jego indywidualne cechy wydają się przeczyć temu, kim był w istocie. Z pozoru można go wziąć za prostego wieśniaka. Włosy w nieładzie potraktowane są linearnie i drobiazgowo. Zmarszczki na twarzy i zwiotczenie skóry na szyi wiernie określają wiek portretowanego. Nagromadzenie szczegółów, jak włosy, broda, zmarszczki, zgubiło ogólną bryłę i wyraz. Poznajemy tylko cechy zewnętrzne tego człowieka: pochodzenie, wiek, stan zdrowia, ale nie wiemy nic, kim on był naprawdę, jaki był. Powłoka ważniejsza jest tu od wnętrza. Jest to portret naturalistyczny, który wydaje się odlewem żywej głowy.

Droga rozwoju rzeźby antycznej przebiega więc od idealizacji przez ekspresję i realizm do naturalizmu. Echa tych postaw twórczych spotkamy nieraz w sztuce wieków następnych.