Wyobraźnia w sztuce

Wyobraźnia w sztuce

Mówiliśmy już o znaczeniu inspirującym natury, stwierdzając, że jest ona wielkim sprzymierzeńcem w kształceniu plastycznym młodzieży. Jeżeli weźmiemy pod uwagę charakter sztuki współczesnej, jej swobodę i brak trwałych rygorów formalnych, okaże się, że nie mniejszą rolę w tym zakresie spełnia wyobraźnia. Z punktu widzenia przydatności w plastyce, będziemy interesować się trzema jej aspektami.

Pamięć plastyczna. Mówiąc o wyobraźni mamy często na myśli pamięć plastyczną, która odpowiednio kształcona, pozwala wywoływać z pamięci i przenosić na papier czy płótno, utrwalone ćwiczeniami formy. Spotykamy się z różnymi rodzajami pamięci plastycznej. Bywają malarze, którzy wprost widzą to, co rysują z pamięci. Można więc tu mówić o swoistym przerysowywaniu wyobrażeń. U innych ośrodkiem pamięci wydaje się być ręka, albo ściślej ośrodki mózgowe kierujące ręką. Plastyk wyposażony w taką pamięć nic nie widzi, nic sobie nie wyobraża, a mimo to bezbłędnie potrafi odtworzyć opanowaną ćwiczeniami formę (np. człowieka, konia, samochody itp.).

Pomysłowość plastyczna. Wyobraźnia bywa identyfikowana z pomysłowością plastyczną. Są malarze, o których się mówi, że są kopalnią pomysłów albo, że ich pomysły są ciekawe, zaskakujące, szokujące itp. Elementy takiej wyobraźni są szczególnie konieczne u plastyków zajmujących się reklamą, wystawiennictwem i grafiką użytkową (np. plakatem). Także w kierunku zwanym surrealizmem (polska nazwa: nadrealizm) wyobraźnia odgrywa podstawową rolę. Z tym, że u surrealistów, mimo nieodzownej pomysłowości plastycznej w zestawianiu różnych przedmiotów i form, ważniejsza jest ich symbolika oraz literackie skojarzenia niż jakości warstwy plastycznej. Zainteresowania artystów pracujących w tej konwencji przesuwają się więc w sferę zjawisk pozaplastycznych (literackich), co sprawia, że wyobraźnia, która jest tu konieczna i o której można by wiele powiedzieć, leży już poza kręgiem naszych zainteresowań.

Wyobraźnia twórcza. Innym jeszcze rodzajem wyobraźni jest umiejętność tworzenia na płaszczyźnie obrazu np. ciekawych, a nierzadko zaskakujących, układów kompozycyjnych harmonii lub osiąganie sugestywnej, przejmującej harmonii kolorystycznej. Pozostanie dla nas na zawsze tajemnicą działanie kolorystyczne obrazów Giorgione’a (np. słynna Wenus leżąca z galerii drezdeńskiej) czy Tycjana. Nie sposób jest odpowiedzieć na pytanie, przy pomocy jakich tajemniczych zabiegów osiągnął van Gogh takie ogromne działanie kolorystyczne obrazu przedstawiającego parę zwykłych butów czy krzesło z biednego pokoju, w którym mieszkał. Ten typ wyobraźni, cenniejszy chyba niż pamięć plastyczna i o większym ciężarze gatunkowym niż pomysłowość, potrafi intuicyjnie wyczarować nową zgoła rzeczywistość artystyczną, a także nastrój, ekspresję, niepokój, wzruszenie itp. Zachodzi pytanie, czy potrafimy stworzyć taki układ ćwiczeń, który, przynosiłby widoczne w tym zakresie rezultaty, tzn. czy jesteśmy w stanie wpływać na ten rodzaj wyobraźni. Otóż trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że o ile możliwe jest kształcenie pamięci plastycznej, tak jak kształcimy pamięć muzyczną, to w zakresie wyobraźni twórczej, wpływ zabiegów pedagogicznych jest minimalny i musimy się zdać przede wszystkim na talent ucznia. Można w tym wypadku mówić zaledwie o jakimś nieokreślonym wpływie wszechstronnego kształcenia plastycznego na rozwój wyobraźni. Kto wie czy nie dotykamy tu samej istoty aktu twórczego, wobec którego cała dydaktyka nauczania plastyki jest bezradna. Bowiem cechą twórczych pomysłów, choćby w zakresie np. układu kompozycyjnego, wywołującego łącznie z kolorem określony nastrój, jest ich niepowtarzalność. Jakiś układ zauważony i skodyfikowany przez pedagogów — powtórzony potem w ćwiczeniu ucznia — może dać efekt poprawności, ale nie nazwiemy go twórczym. Natrafiamy więc tu na barierę, którą mogą pokonać tylko najzdolniejsi uczniowie.